Kryzys w prestiżowej dzielnicy: ceny domów spadły o 50%, a chętnych do zakupu nadal nie ma

Londyński segment premium łapie zadyszkę: Montpelier Square w Knightsbridge bez chętnych mimo obniżek

W londyńskiej „superdzielnicy” pojawił się problem ze zbyciem ekskluzywnych rezydencji w stylu gregoriańskim z prywatnymi ogrodami. Pomimo wyraźnych przecen, zabudowa przy Montpelier Square w Knightsbridge nie przyciąga kupujących, a według ekspertów to przykład, który w skondensowanej formie pokazuje kłopoty brytyjskiego rynku nieruchomości.

Jeszcze dekadę temu dom przy Montpelier Square 42 mógł zostać sprzedany bez większego trudu po 3000 funtów za stopę kwadratową (czyli w przeliczeniu ponad 32 tys. funtów za metr kwadratowy). Tymczasem po około roku obecności w ofertach nieruchomość znalazła nabywcę dopiero niedawno, ale już po 1932 funtów za stopę kwadratową, co odpowiada mniej więcej 20 796 funtów za metr kwadratowy.

Jak podaje „Financial Times”, spośród 47 nieruchomości na Montpelier Square aż 7 pozostaje wystawionych na rynku wtórnym. Z ogłoszeń publicznych i działań agentów nie wynika na razie przełom — od ponad roku nie udaje się doprowadzić do sprzedaży. W jednym z przypadków zastosowano ostatnio obniżkę o 30 proc., a po uwzględnieniu inflacji przecena odpowiada nawet spadkowi wartości sięgającemu połowy ceny sprzed 10 lat.

O przyczynach ostrego hamowania londyńskich nieruchomości premium mówił Nicolas Pejacsevich, współzałożyciel agencji Nicolas Van Patrick. Zwrócił uwagę, że tak duża liczba domów w ofercie na Montpelier Square, które nie znajdują nabywców, jest sytuacją wyjątkową i odbiega od dotychczasowych standardów. Przypomniał również, że gdy firma zaczynała działalność w 2014 roku, Knightsbridge znajdowało się w ścisłej czołówce, jako najczęściej wybierana lokalizacja w najbardziej prestiżowej części centrum Londynu, a ceny osiągały tam najwyższe poziomy liczone w funtach za stopę kwadratową — relacjonuje „FT”.

Według wskazywanych przyczyn, obecna słabość koniunktury ma wynikać z kilku nakładających się czynników. Wśród nich wymieniana jest podwyżka podatku od czynności cywilnoprawnych (stamp duty), który należy uiścić przy zakupie nieruchomości. Do tego dochodzi brexit, po którym — jak wskazano — nastąpił odpływ zagranicznych nabywców z różnych części świata. Kolejnym elementem jest zniesienie podatku „non-dom”, umożliwiającego mieszkańcom Wielkiej Brytanii uniknięcie opodatkowania dochodów uzyskiwanych globalnie.

Na tle przestoju w Knightsbridge widać jednak, że w centrum Londynu wciąż dochodzi do bardzo drogich transakcji. Średnia cena sprzedaży nieruchomości w tej części miasta obniżyła się o 12 proc., ale mimo tego segment wysokich cen nadal potrafi generować zyski. Przykładem jest rezydencja The Holme w Regent’s Park wraz z ogrodem, którą niedawno miał kupić syn miliardera ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich; wartość transakcji określono na 190 mln funtów, czyli o jedną trzecią więcej niż dwa lata wcześniej.

Podsumowując: przypadek Montpelier Square pokazuje trudności ze sprzedażą nawet w najbardziej prestiżowych lokalizacjach Londynu, mimo obniżek cen. Jednocześnie rynek pozostaje nierówny, a obok spadków średnich cen o 12 proc. wciąż pojawiają się transakcje na rekordowych poziomach, takie jak 190 mln funtów za The Holme w Regent’s Park.

keyboard_arrow_up